AktualnościEdukacja
OKI — ulga podatkowa czy kosztowna zamiana?
Od stycznia 2027 roku OKI zwolni zyski, odsetki i dywidendy z podatku Belki, ale wprowadzi podatek od wartości aktywów w wysokości 0,85% rocznie. Na przykładzie portfela o wartości 150 tys. zł sprawdzamy, kiedy taka zamiana się opłaca, a kiedy okazuje się droższa.
OKI — ulga podatkowa czy kosztowna zamiana?
Od stycznia 2027 roku inwestorki będą mogły korzystać z OKI, czyli Osobistego Konta Inwestycyjnego. Zyski, odsetki i dywidendy na tym rachunku będą zwolnione z polskiego podatku Belki. Pojawi się jednak podatek od wartości aktywów: w 2027 roku wyniesie 0,85% rocznie. Czy taka zamiana się opłaci? Spójrzmy na liczby.
Założenia przykładu
Załóżmy, że średnia wartość naszego portfela wynosi 150 tys. zł i składa się on wyłącznie z aktywów inwestycyjnych uprawnionych do zwolnienia do 100 tys. zł. Podatek na OKI wyniesie wtedy 425 zł, czyli 0,85% od nadwyżki 50 tys. zł. Limit dotyczy średniej wartości aktywów, a nie wpłat, i jest wspólny dla wszystkich naszych OKI.
Porównanie wariantów
Przy 10 tys. zł zrealizowanego zysku na zwykłym rachunku zapłacimy 1900 zł podatku Belki, a na OKI wspomniane 425 zł. W tym porównaniu zostanie nam o 1475 zł więcej do dalszego inwestowania.
Przy zysku 1 tys. zł sytuacja się odwróci: Belka wyniesie 190 zł, a podatek na OKI nadal 425 zł. OKI będzie więc droższe o 235 zł.
Przy stracie podatek od aktywów także może być należny.
Granica opłacalności
Dla tego przykładu granica opłacalności to około 2237 zł zysku podlegającego Belce w danym roku. Nie jest to jednak uniwersalna reguła. Gdy nie sprzedajemy akcji i nie otrzymujemy dywidend, podatek Belki od wzrostu ich wartości odkładamy do sprzedaży, natomiast podatek na OKI rozliczamy corocznie. Znaczenie mają więc wartość i skład portfela, wypłacane dochody oraz moment realizacji zysków. OKI daje szansę na oszczędność, ale korzyść warto policzyć dla własnej strategii.
Przykłady zakładają brak innych zysków i strat do rozliczenia.