AktualnościEdukacja
Obligacje lubią przewidywalność.
Obligacje cenią stabilność bardziej niż inne aktywa finansowe. Przewidywalność oznacza spokojniejsze inwestowanie, ale nie gwarantuje zawsze stabilnych wycen. Zobacz, jak wykorzystać okazje na rynku długu.
Obligacje i przewidywalność
„Jak pieniądze lubią ciszę, tak obligacje lubią przewidywalność” – usłyszałam ostatnio. Im więcej niepewności wokół inflacji, stóp procentowych i finansów państwa, tym wyższego wynagrodzenia oczekują inwestorzy. Nie wiem, czy Donald Trump jest zdolnym politykiem, ale potrafi tworzyć atrakcyjne promocje na rynku długu. Kiedy polityczna niepewność przecenia obligacje, cierpliwe inwestorki mogą szukać okazji.
Oferta detalicznych i giełdowych obligacji
W październiku detaliczne trzylatki oferują stałe 4,4% rocznie, czterolatki – 4,75%, a dziesięciolatki – 5,35% w pierwszym roku. Później oprocentowanie dwóch ostatnich zależy od inflacji. Tymczasem rentowności dziesięcioletnich skarbówek o stałym oprocentowaniu, dostępnych na Catalyst, sięgają około 6,4% brutto rocznie.
Właśnie dlatego warto zajrzeć na giełdowy rynek długu. Detaliczne obligacje oszczędnościowe kupujemy standardowo po 100 zł. Nie mają codziennych notowań, a wcześniejsze wyjście umożliwia przedterminowy wykup, zwykle za opłatą. Na Catalyst kupujemy przez rachunek maklerski, po cenie rynkowej. Rentowność do wykupu uwzględnia tę cenę, kupony i zwrot nominału – nie jest tym samym co oprocentowanie. Nominał zazwyczaj wynosi 1000 zł, choć to nie reguła, trzeba zawsze sprawdzić.
Mechanizmy rynku obligacji
Gdy rynkowe rentowności spadają, ceny obligacji o stałym kuponie rosną.
Gdy rentowności rosną – ceny spadają.
Długi termin zwiększa wrażliwość na te zmiany.
Wcześniejsza sprzedaż może więc przynieść zysk albo stratę.
Przewidywalne płatności nie oznaczają stabilnej wyceny.
Jak z nich korzystać?
Promocja ma sens, jeśli pasuje do naszego planu. Nie musimy przewidywać przyszłości, żeby się do niej przygotować.